Kapitan Sowa na tropie, Gipsowa figurka (I)

 

Dwaj faceci namawiają spotkanego w knajpie kapitana Sowę na drobną kradzież. Na zasadzie: zwykli ludzie zdolni są do każdego przestępstwa, byle im dobrze zapłacić.

Aktorka na wyjeździe: w Domu Kolejarza w Łowiczu grają „Otella”. Gdyby ktoś dziś zafundował „Otella” kolejarzom, umarliby ze śmiechu.

Świadek (pani inżynier agronom) była na „inspekcji w pegeerze”. Czy wszystko rośnie prawidłowo?

Sowa nieustannie a bezskutecznie odzwyczaja się od palenia. Ludzki rys.

Ma nawet – jak Święty – własny motyw muzyczny. Tylko mniej wpadający w ucho.

Spektakl w Łowiczu odwołano, więc śledczy są pewni, że Desdemona wróciła do Warszawy. „- No, bo co robić w Łowiczu?”

Kapitan Sowa na tropie, Gipsowa figurka (I), reż. Stanisław Bareja, 1965

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *