Jezus w peruce

Rankiem dałem głos w TVN24 Biznes i Świat, ale w Krakowie. Za plecami miałem Skałkę i Wawel. Klasa bez porównania wyższa niż w Poznaniu: miałem normalne krzesło, a nie stołek koktajlowy z wiaderkiem pod nogi. Wszystko przy Bulwarze Wołyńskim. Szalenie popularna ostatnio nazwa. Dobrze, że nie ma nic o rzezi.:

s1

Z kawiarni na skarpie na Bielanach (ulubionej) Wisła wije się prawidłowo.:

s2

U Kantora w Cricotece.:

s3

Umarła klasa, którą można oglądać przez okno.:

s4

Nieopodal huśtawka dziecięca, która okazuje się pomnikiem Witolda Gombrowicza, a powinna być, zdaniem moim, pomnikiem całego naszego społeczeństwa.:

s5

Sanktuarium Jana Pawła II. Bezlik wrażeń. Mnie najbardziej ujął ten pobożny perukarz, który dołożył Panu Jezusowi naturalne owłosienia z zakładu fryzjerskiego (nie bardzo widać na zdjęciu). W każdym razie Jezusa w peruce widziałem po raz pierwszy w życiu.:

s6
W Centrum Sztuki Współczesnej wystawa przedstawiająca związki sztuki i medycyny. Tu artystyczna wizualizacja przewodu pokarmowego. Trzeba przyznać, że się nie dłuży.:

s7
No i Dolina Prądnika z najbardziej nieprzyzwoitą skałą w Polsce (przynajmniej w Polsce południowej).:

s8
Nie: „W czasie Światowych Dni Młodzieży rozdawano w Krakowie fałszywe ulotki zachęcające do wsparcia hospicjum dla dzieci. Oszuści nie przyłożyli się do roboty. Słowo papież napisali przez „rz”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *