Jednorazówka

 

Wspomnienia nie mają końca. Najlepsi są ci, którzy –  jak u Mickiewicza – „zabłysnęli i spłonęli”. Bohaterowie jednego kawałka. Do tej nieprzebranej rzeszy zalicza się niejaki Lobo ze swoim pretensjonalnym vibrato. Ale jego „I’d Love You To want Me” pozostaje nie do zdarcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *