… jednaki, miarowy, niezmienny…

Popołudnie w Rawiczu. Nie dość, że lało, że śródmieście beznadziejnie rozkopane, to jeszcze nawet skromnego lokalu, gdzie można by wypić kawę… Jedyna pociecha, że są tacy, którzy przebywając w Rawiczu mają jeszcze gorzej.:

Z trasy. Jeszcze rzut oka na Koszalin.:

Obejrzane przed snem. „Czarny wilk Von Hubertus”, Teatr Sensacji (1966). Już po wojnie Kloss operuje na Pomorzu i walczy z niemieckimi sabotażystami. W roli jego ciotki Stanisława Perzanowska, wówczas radiowa Matysiakowa.:

Z cyklu: „Sztuka, która przywraca wiarę w człowieka”. Muzeum w Koszalinie. Artur Brunsz „Bez tytułu” 1966.:

2 przemyślenia nt. „… jednaki, miarowy, niezmienny…

  1. A Jan Englert to zagrał chyba we wszystkich filmach o ruchu oporu – i w tych polskich i w tych zagranicznych. Właśnie odświeżam sobie „Kontrybucję” z 1966 roku. I oczywiście, Englert…

  2. Z zagranicznych to akowca zagrał np. w „Wyzwoleniu” Jurija Ozierowa, za co stanął – sam mi opowiadał – przed nieformalnym sądem weteranów AK. Taki był zapalczywy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *