Gdzie te buki?

Goraj (koło Czarnkowa). Ciągle trudno utrafić w te legendarne czerwone buki. Albo jeszcze zielone, albo – jak dziś – całkiem nijakie. Zamek mniej więcej taki sam.:

Chodzież. Jako taka.:

Odsłuchane w samochodzie. Patrick Quentin „Zielonooki demon”. Była u nas taka Kobra, ale wszystko już zapomniałem, choć np. Dorota wiedziała, kto zabił (ale zakazałem zdradzać). Zgrabna układanka z życia nowojorskiej „upper middle class”.:

W tygodniku „Przegląd” pożegnaliśmy pana Krzysztofa Kowalewskiego.:

3 przemyślenia nt. „Gdzie te buki?

Pozostaw odpowiedź Mszwedowski Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *