Fajnie, że wpadłeś

Z remanentów. Światowe media odnotowały, że w Rosji w obwodzie swierdłowskim pewien emerytowany nauczyciel zabił w trakcie ostro zakrapianej kłótni swojego przyjaciela. Kłótnia była o to, co należy cenić wyżej: poezję czy prozę? Nie darmo Rosjanie śpiewają: „Job twoju mat, my kulturnyj narod…”

O. Paweł Kozacki został prowincjałem polskich dominikanów. Miałem parę razy kontakt, bo pisywałem do poznańskiego „W drodze”, a on tam pracował. Miły, przystępny, bez cienia arogancji, którą widuje się u naszych duszpasterzy. Jego koledzy też. Przypomniało mi się w związku z tym, że ładnych parę lat temu miałem coś do załatwienia z Panem B. Ale do konfesjonału jakoś tak niesporo mi było. W końcu zdecydowałem się na dominikanów. Ale dalej było mi niesporo. Żeby sobie rzecz ułatwić, wymyśliłem, że się znieczulę. Jak się znieczuliłem, to jechać musiało ode mnie jak z gorzelni. Ale – klękam, przysuwam twarz do kratki, witam się pobożnie. A ojciec dominikanin pyta: „- Jak ci na imię? – Wiesiek. – Świetnie Wiesiek, że wpadłeś…”

Na Świątynię Opatrzności Bożej Ministerstwo Kultury sypnęło 6 milionów i o to wielki raban. Bo – poza wszystkim – ten kościół to brzydactwo. Internet porównuje go do krzyżówki wyciskarki do cytryn z reaktorem atomowym. I proponuje nazwę: „Reaktor Opatrzności”.

Afera, bo TVN do dyskusji o Okrągłym Stole zaprosił aktora Michała Żebrowskiego, a ten z emfazą chwalił sam Stół i to, co nastąpiło po nim. Problem jednak nie w meritum, a w tym jak Żebrowski to artykułował. Że ostentacyjnie, że z przytupem, że na całego. No i przy okazji powiedziało mu się parę niezręczności. Cóż, parę miesięcy temu prowadziłem w poznańskim kinie spotkanie z Żebrowskim. Nawet udane. Tylko zwróciłbym uwagę na to, co nam przy podobnych okazjach umyka. Otóż aktora widzimy, jak mówi rzeczy interesujące i łatwo zapominamy, że on tego nie mówi od siebie. Że mu to wszystko ktoś tam napisał, inny zredagował, jeszcze inny sfilmował. I aktor też się zapomina. Zdaje mu się, że jak otworzy usta, to z automatu będzie mówił równie interesująco, jak postacie, które gra. A tu bywa niekiedy całkiem odwrotnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *