Coming out

Ja wiedziałem! Wiedziałem! Tak mi czegoś brakowało w ostatniej dyspucie publicznej! Teraz wiem: brakowało mi głosu Marysi z Gorzowa. Czy naprawdę nikt nie zapytał jej o zdanie w kwestii podsłuchów?! Nie szkodzi. Marysia wypowiedziała się sama na blogu. Wskazała kolejnego (po Tusku) zdrajcę. To Lech Wałęsa. „Posiadał pseudonim ,,Bolek”, był wtyką, donosił na swoich współpracowników w „Solidarności”, informował o planowanych demonstracjach etc. Zdradził Polskę podczas obrad Okrągłego Stołu i podczas innych wydarzeń z roku 89.” No, teraz to się już Wałęsa nie pozbiera.
A może ja bym wskazał jakiegoś zdrajcę? Może i o mnie by pisali?

Wczoraj w „Czasie życzeń i pozdrowień” nareszcie trafiona piosenka. Ojciec prowadzący anonsuje, że teraz będzie pogodny, lipcowy utwór zespołu Pet Shop Boys „It’s a Sin”. I tu mam uczucia mieszane. Bo piosenka „It’s a Sin” (To grzech) wręcz idealnie nadaje się dla słuchaczy Radia M. Opowiada o młodym człowieku, któremu od dziecka wmawiano, że cokolwiek robi, jest grzeszne. Na procesje pokutne, przebłagalne, na roraty, na wielki post, na pielgrzymki – jak znalazł. Tylko, z tą „pogodą” i z „lipcowością” to ojciec prowadzący jednak ciut przesadził…

W Pile planują na 20. lipca Tęczową Paradę. A ponieważ to Piła, więc impreza ma się odbyć pod hasłem: „Lipcowe rżnięcie”.

I obrazki.
W tych butach od wiosny zeszłego roku do dziś przeszedłem odległość jak z Poznania do Białegostoku – lekko licząc. Rozdeptałem je kompletnie, ale nie wymieniałem na nowe. Nie wyglądały pięknie, ale leżały idealnie. A dziś – pożegnanie z bronią.

Po południu na poznańskiej Cytadeli. Podczas wojny ostatni punkt oporu Niemców, dziś rozległy park. Przed kilku laty poznańscy cytadelowcy (pomagali radzieckim zdobywać twierdzę) gościli niemieckich weteranów, którzy się wiosną 1945 tam bronili. Ot, towarzysze broni… Padła wówczas propozycja, aby zaprosić także kilku funkcjonariuszy poznańskiego gestapo…
Na Cytadeli pomnik bez podpisu. Nie umiem odgadnąć, komu poświęcony: bohaterom, zwycięzcom, zdobywcom, obrońcom, poległym, ofiarom, nieznanym, zasłużonym..?

Bo ten główny pomnik, z którego przed paroma laty strącono czerwoną gwiazdę, nadał prezentuje podziękowanie tow. Stalina wykute w brązie.

Nieco dalej – najbardziej oczekiwana rzeźba III Rzeczpospolitej: „Nierozpoznani” Magdaleny Abakanowicz. Dlaczego oczekiwana? Bo Cytadela to rozległy teren spacerowy, a toalety zainstalowano tam stosunkowo niedawno.

My z Dorotą postanowiliśmy w kwestii „nierozpoznania” pójść pod prąd. Na miejscu dokonaliśmy coming outu. Najpierw Dorota, potem ja.

Doszło jednak do jeszcze większego skandalu. Dorota zachowała się bowiem ordynarnie (czego się spodziewać?). Kiedy grzecznie pozowałem do zdjęcia przy czołgach, powiedziała coś w tym stylu, że brakuje tu trzeciej lufy… Taki wstyd!

2 przemyślenia nt. „Coming out

  1. Jest jeszcze inna skoczna, radosna, lipcowa piosenka, co by była jak znalazł w tym radiu. „Sympathy for the Devil”

  2. Tu miałbym pewne obawy. Bo „sympathy” zostałoby pewnie odruchowo przetłumaczone jako „sympatia”, a nie „współczucie”. A gdyby nawet. Czy szanujący się słuchacz powinien współczuć diabłu?
    Z tym, że jest wiele innych piosenek, które oswajają z bytami z zaświatów. I to tymi z góry jak też tymi z dołu. Z lat młodości słuchacze pewnie pamiętają refren: „Dla nas diabeł, dla nas raj, patataj, o patataj…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *