Ciągle pada

 

Coś, czego słuchałem do zdechu. Z maksymalnie podkręconym potencjometrem. Bo mi się śniło, że to jakieś objawienie. Przynajmniej w muzyce. A to banalna piosenka o tym, że pada deszcz.  Nieboszczka Electric Light Orchestra  i „Mister Blue Sky”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *