Archiwa kategorii: Gender w filmie. Lista hańby

Kaziu, daj spokój…

 

Czy Państwo zauważyli, że od tej ideologii nie była wolna jedna z najpopularniejszych komedii PRL-u, mianowicie „Miś”. A jak wygląda matka dzieciom, którą przynoszą do kiosku Ruchu (tego z mięsem), po użyciu szamponu „Samson”? Toż to czysty gender! No tak, ale film nosi znamiona kultowego. I cichcem wsącza tę jadowitą ideologię ogłupiałej młodzieży.

Chłop z chłopem spać będzie…

 

Kino polskie dawało odpór ideologii gender dostatecznie wcześnie. Ale my nie byliśmy na tyle oświeceni przez naszych biskupów, by odczytać te ostrzeżenia.
Oto jak Franciszek Pieczka (dziad proszalny i Pan Bóg w jednym) ostrzegał przed ideologią gender w filmie „Konopielka” już w roku 1981. I pomyśleć, że nam, durnym, wydawało się wówczas, że największym wrogiem jest komuna…
„Eee, widzę już nigdzie pokoju nie ma. Nawet u was diabeł penietruje. Od porządku, ludkowie moi jest Pam Bóg. On pilnuje, żeby wszystko szło, jak trzeba. I było jak na początku, teraz, zawsze i na wieki wieków amen. A diabeł chce zmieniać. Ulepszać. Słyszycie? Ulepszać. Już jemu mało, że krowa cieli się. Gdzie ta! On chce, żeby się źrebiła. O, do czego idzie?! Krowy będą się źrebili, kobyły cielili. Owieczki prosili… Chłop z chłopem spać będzie, baba z babą… Wilki latać będą, bociany pływać. Słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie… (…) Oszukaństwo, złodziejstwo, kurestwo… Sodoma i Gomora!”

„Piętro wyżej”

Gender nie narodził się wczoraj. Dowód? Choćby X muza, która utrwalone role kobiece i męskie kwestionowała już dawno. Oto dowody:
„Piętro wyżej” (1937) reż. Leon Trystan
Przecież to tam amant Eugeniusz Bodo przebiera się za kobietę i jest przedstawiany jako „Mae West krajowego wyrobu”. I jeszcze tańczy z obleśnym starcem. Mało tego – śpiewa: „Sex appeal to nasza broń kobieca, sex appeal to coś, co was podnieca…”
A inny obleśny – Ludwik Sempoliński – starzec traktuje dziewczynę nie jak dziewczynę, ale jak drogę do zdobycia kamienicy jej tatusia: „Ona jest taka cudna, tak pięknie zbudowana. – Pączkowna?  – Nie, kamienica”.
I dalej: „ – Widzę, że małżeństwo to dla ciebie tylko interes. Z miłości byś się nie ożenił – Dlaczego nie? Gdyby interes tego wymagał…”