Archiwa kategorii: Co niesie dzień

Krach na giełdzie

Nowy Tomyśl, stolica wikliniarstwa polskiego. Jakoś nie ma okazji, żeby pojechać do innej stolicy, więc dobra i ta…:

Nieodległa wioska Kopanki, w której miesiąc czy dwa temu na byłym przystanku autobusowym zastaliśmy świetnie proserującą giełdę owocowo-warzywną. Ale na giełdzie musiał nastąpić krach. Może ktoś nie uszanował 7. przykazania (pod kapliczką!), o co maklerzy tak apelowali..?:

Historia kina w TVP3. Odcinki sobie biegną, w telewizorze już nie oglądam. Tylko w komputerze, po zmontowaniu do kolaudacji.:

 

Miasto z pompą

Szreniawa ma w ofercie dla przybysza las i propozycję teatralną. Na razie skorzystałem z lasu…:

Międzychód (Lubuskie). Ostatni raz byłem tu w październiku z wykładem inauguracyjnym Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Był wieczór, nie obejrzałem więc ani tego osiołka (kolejny w Wielkopolsce, czy to coś znaczy?) ani tej kultowej laufpompy z wodą mineralizowaną (w smaku nuta zgniłojajeczna, jak np. w Szczawnicy):

Wybory w toku. Pstryknąłem stojąc na światałach.:

Na jałowym biegu. Młoda konspiratorka zatrudnia się na poczcie, żeby przechwytywać donosy do gestapo. Jakie znowu donosy?! Przecież Polacy nie pisali żadnych donosów do gestapo! Komiks zwłaszcza z tamtych czasów powienien był to wyraźnie przekazać!:

Wronki. Duży kić, małe domki

Przed południem kolejny maraton obron prac magisterskich. To kolejna piątka magistrantów, których prace miałem przyjemność konsultować i promować.:

Wronki. Tu by się chciało usiąść i posiedzieć. Najpierw oddech nad jeziorem w Puszczy Nadnoteckiej, a potem już samo miasto. Na witrynie sklepu z pamiątkami „połówki” w oprawie dedykowanej do rozmaitych środowisk. „Nasz klient nasz per pan!”:

Krawaciarz

Leszno. Bo tam są do kupienia jedyne w swoim rodzaju, mityczne kolczyki artystyczne. Dorota kupiła takie w miejscowej galerii artystycznej ze trzy lata temu i tyleż zabrało, żeby się udać po następną partię. Przy okazji spotało się poetę Grochowiaka. W garniturze, pod krawatem, spodnie w kancik – jak na poetę przystało. Choć Grochowiak w realu bywał raczej zmięty, bo ciągle nadużywał i na to się przekręcił ledwie przekroczywszy czterdziestkę. A tu – poeta jak z żurnala.:

W chrzcielnicy

Od rana lało, więc Gniezno mogło nam objawić swój niezatarty urok dopiero u schyłku dnia. Na jednej ze ścian bardzo pobożny mural. Ci, co go umieścili kładli zapewne nacisk na słowach „Bóg z nami”. Ja tymczasem położyłbym nacisk na słówku „jeżeli”.:

Podczas ostatniego pobytu w Resku odwiedziłem – jak zwykle – mego ulubionego marszanda. I – jak zwykle – nie zawiodłem się. Natrafiłem na malarstwo sztalugowe cudnej urody. Nie byłem w stanie dzieła zakupić od razu, bo zamykali. Zdążyłem mu tylko pstryknąć fotkę i dzisiaj już dobrzy ludzie z rodziny nabyli rzecz drogą kupna na podstawie namiarów fotograficznych. Dzięki! Jeszcze nie wisi u mnie na ścianie w galerii podobnych arcydzieł, a ja już się cieszę.:

+ 31!

Najpierw świetowaliśmy demokrację. W szkole nieopodal wejścia do komisji – cytat z Grechuty.:

Potem „Szwajcaria Żerkowska”, okolice miasteczka Żerków, 80 km od Poznania. Z braku innej Szwajcarii, dobra i ta. Bo w „Szwajcarii Czarnkowskiej” bawiliśmy parę tygodni temu. Zresztą, jak się dobrze przyjrzeć, to ta Żerkowska od tej nad jeziorem Genewskim tak bardzo się znowu nie różnią.:

Zwłaszcza, że taki Mickiewicz bywał w jednej i w drugiej Szwajcarii i też nie za bardzo dostrzegał różnicę. Co dokumentuje jego muzeum w pałacu w Śmiełowie (tu kręcili kultową „Wilczycę”).:

Dzień na działce

Resko (Zachodniopomorskie). Po drodze banalny widok, który mnie rozczulił. Autostrada, stacja, pięc minut na siusiu. Boże, jak mi tego brakuje!:

No i dzień na działce w gronie rodzinnym. Ludzie to sobie żyją!:

Internet sprzed ciszy wyborczej: „Janie Pawle II bądź z nami 96 osób ze Smolenska i 25 000 ofiar Katynia bądźcie z Polską bardzo prosimy”

Na jałowym biegu. Komiks, ale z pewną odmianą. Pamiętam jeszcze, kiedy to kupowałem. Miałem może z 12 lat…:

Warszawska konspiracja. Oczywiścia ta najbardziej dzielna i zasłużona – Gwardia Ludowa. Zamach na bar Nur für Deutsche przy Nowodrodzkiej. Niemiec rzuca rozkaz: „Wszystkie wozy na Nowogrodzką!”
Konspirator: „Tym razem zwieliśmy!”;