Bzzzzz…

Są rzeczy gruntowne i podstawowe. Należy do nich szynobus do Wolsztyna.:

Poza tym w powietrzu parno i wilgotno wprost nie do wytrzymania. Nad alejami akacji jedno wielkie buczenie pszczół. A sarenka Baśka ma właśnie lanczyk w coraz wyższym łanie.:

Polsat pyta, czy rozsądnie działają ci dystrybutorzy, którzy usuwają ze swych zasobów „Przeminęlo z wiatrem” itp. na fali prostestów w USA.:

Wieczorem spacer po Śremie (ostatni raz byliśmy, gdy prowadziłem spotkanie z panem Januszem Chabiorem). Na postumencie Józef Wybicki (miejscowy), na plakatach Don Vasyl, z którym rozmijamy się po raz nie wiem już który, niestety…:

Na jałowym… itd. „Żbik”, naturalnie…:

Harcerze noszą czerwone krajki. W realu chyba takich nie nosili. Sam zostalem zapisany do HSPS (zupełnie nie wiedziałem, co to takie) i raz czy dwa paradowałem w piaskowym mundurze (prototyp: Hitlerjugend) z czerwonym krawatem. Bylem młody, głupi, sprzedajny? Nie. Bylem z małego miasteczka na Podkarpaciu. A tam żywy był kult partii i wodza. Ciągle jest.
Harcerz Marek: „Za rok będę starszy.” Nie każdy na to wpadnie…
Podczas ogniska witają pana Bogumiła Florczaka, który walczył o polskość tych ziem. Też zaliczyłem paru panów Florczaków podczas kolonii.
„Trzeba w tę sprawę koniecznie wtajemniczyć kapitana Żbika…”. Zapewnie nie ma nic innego do roboty.

3 przemyślenia nt. „Bzzzzz…

  1. W innej szkole wychowawca tak zachęcał do wstąpienia w szeregi HSPS: „kto nie wstąpi, nie otrzyma piątki ze sprawowania, a to może mieć znacznie przy składaniu dokumentów na studia”. Perfidna komunistyczna socjotechnika.

    1. Ja tam wlazłem z głupoty. Ale ci zmuszani mogą się dzisiaj starać o odszkodowania za straty doznane skutkiem opresji państwa totalitarnego. Tacy trochę mniejsi wyklęci…

      1. Był konkurs „Co wiem o ZSRR?”. W klasie nauczyciel zrobił test, były pytania w rodzaju – kto napisał „Cichy Don”, albo – jaka jest najdłuższa rzeka.
        Niektórzy uczniowie celowo odpowiadali błędnie, aby nie zakwalifikować się do następnego etapu, który był wyjątkowo kompromitujący. W dużej sali, przed całą szkołą, wybrani uczniowie odpowiadali na kolejne pytania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *