Brydż

 

Towar ekstra: premiera w Nowy Rok 1971.

Rzecz kręci się wokół machlojek w przedsiębiorstwie, za co idzie się siedzieć na 15 lat. Czyli znacząca przerwa w karierze.

Brydżyk w mieszkaniu docenta. Mieszkanko skromne – mało powiedziane. Dziś w squotach mieszkają wygodniej. Docent miał się powiesić na karniszu, ale jaki docent (ustabilizowany, stosunkowo majętny) się wiesza?

Dmochowski, Pietruski, Radwan, Rachwalska…

Dramatyczne pytanie oficera śledczego: „Dlaczego nie skończyli trzeciego robra?”

Klient kupuje zapałki u szatniarza i zaraz potrząsa paczką, czy grzechocze. Przecież mógł mu wcisnąć pustą…

Zbrodniarz uderza ofiarę złożoną w rulon gazetą. Stary kawał. „-Czym oskarżony uderzył ofiarę? – Gazetą. – A co w niej było? – Nie czytałem…”

Bez przerwy: „Wracaj natychmiast z powrotem!”

Dozorca kamienicy – jak należy – w waciaku.

Brydż, reż. Henryk Drygalski, 1971

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *