Bo widziałem, jak wygląda mroczny brzeg…

 

Wracając do tej Budki Suflera – uświadomiłem sobie, że ten ich wczesny tekściarz miał lekką ambę na punkcie stanów zdołowania i wychodzenia z nich. O przyczynę tego zdołowania mniejsza. Wraca to i wraca. „Z dalekich wypraw”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *