Biała sarna

Notuję nazewnictwo polityczne, które wpada w oko. Prof. Niesiołowski użył w odniesieniu do posłów klubu Kukiz ’15 słów: „bagienny bulgot”. Wspominała o czymś podobnym przedwojenna piosenka „Polesia czar”, powtórzona przez Krzysztofa Klenczona. Dał czadu! Nie wspominam o powieści Wandy Wasilewskiej „Płomień na bagnach”. Ale dlaczego nie wspominam? Zachowuję się idiotycznie. Przecież socrealizm właśnie wraca w wielkim stylu. Głupi jestem.:

p1

Ciekawe nazewnictwo się ciągnie. Oglądalność TV publicznej pikuje, co jak dla mnie jest niezrozumiałe, bo dla milionów rodaków to nareszcie jest „nasza telewizja”. A tu ci klienci z jednej strony pobierają z puli 500+, a z drugiej przełączają się na Polsat! Niepojęte. Przecież to dwa odrębne światy. I teraz czytam na wPolityce, że wyniki TV publicznej „zaskakujące”. Nie:  niskie, wysokie, fantastyczne lub katastrofalne, lecz – zaskakujące. Cóż, wszystkie wyniki są „zaskakujące” prócz wyników poziomu wody na Bugu we Włodawie w pogodny dzień…

Dlaczego pani Beata Szydło została premierem stara się wyjaśnić komentator z przygotowaniem  filmowym: „Koło Szeherezady przechodziłem i patrzę stoi ta kobita. Tak jakoś biednie wyglądała, a ja w Boga wierzę, to żal mi się jej zrobiło…”

Wiele z tego, co czytam na portalach, wydaje mi się urwane w pół zdania. Przykład z dziś: „Prezydent Duda w Bystrzycy Kłodzkiej: Wbrew temu, co słyszycie w mediach – ani ja, ani rząd nie wycofujemy się z obietnic wyborczych!” Dodajmy śmiało: niebawem nowe obietnice!
Bywałem w Bystrzycy wiele razy. Muzeum zapałek itd. Raz nawet spędziłem tam sylwestra, co nadaje się na osobną opowieść. Ciągle mam wrażenie, że miejscowa ludność od 1945 roku czeka na dofinansowanie. Jakiekolwiek.

Lokalne media: „Pod Poznaniem – w okolicach Murowanej Gośliny – pojawiła się… biała sarna”. Odetchnąłem z ulgą – tym razem to nie Dorota.:

p2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *